Rzecz pierwsza: rano wstałam bo obudził mnie dżwięk młotka wbijającego się w coś w pokoju.Chyba w ścianę...Potem młotek przestał hałasować, więc położyłam się z powrotem na łóżko.A raczej na materac, bo łóżko poszło do odstawki. Potem moja siostra, zaczęła mi skakać po materacu.Wkurzyłam się i poszłam do łazienki a potem na śniadanie.
Kiedy zjadłam śniadanie, przyszłam do pokoju żeby, pooglądać co jest na fejsie, nk, czy innych portalach społecznościowych.Następnie zostałam zawołana na obiad.Zjadłam tylko drugie danie bo nie chciałam pierwszego.Po obiedzie wybrałam się do sklepu (bo jak już wspomniałam mam w pokoju remont). Wybierałam panele, ale oczywiście byłam z kimś kto ma prawo jazdy:). Jak zawsze zresztą każdy mówił co jest lepsze co ładniejsze co bardziej pasuje. W końcu wynegocjowałam tę która mi się podoba. Później pojechaliśmy do innego sklepu. Miałam kupić żyrandol, bardzo podobał mi się taki w kwiaty. No ale na przykład każdy już wiedział co jest lepsze. ,,Ten? " ,, Nie, za bardzo by się brudził". I takie tam a reszta dnia mineła jak zawsze nudno i smętnie. Na tym skończę opowieść o moim dniu :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz